Zapoznaj się z artykułem: Samopoczucie przed porodem - objawy i sposoby na ich łagodzenie. 33. tydzień ciąży - wielkość i wygląd dziecka W 33. tygodniu ciąży według siatek centylowych dziecko może ważyć ok. 1900 g (ok. 2 kg). Masa ciała może się do porodu podwoić.
Samopoczucie przed porodem - objawy i sposoby na ich łagodzenie. Ostatnie dni przed porodem to dla wielu kobiet wymagający czas. Często doskwierają bóle kręgosłupa, dolegliwości ze strony układu pokarmowego i stres związany z Najczęstsze komplikacje porodowe - przyczyny i powikłania. Kiedy ryzyko jest największe?
Niepokój przed porodem Jednak moje szczęście było krótkotrwałe, ponieważ coś innego mnie zaskoczyło: według badania ultrasonograficznego, które zrobiłam na ostatnim odcinku ciąży, było bardzo możliwe, że moje dziecko urodzi się o wadze większej, niż wskazuje norma!
Samopoczucie kobiety w 16 tygodniu ciąży nie ulega większym zmianom. Najbardziej charakterystyczne dla tego etapu ciąży są: większa ochota na seks (można z niej korzystać do woli, jeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań); problemy z koncentracją (upuszczanie przedmiotów, zapominanie, co się chciało powiedzieć itp.).
Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy lekarze podejmują ryzyko rozwiązania ciąży przed terminem. Dzieje się tak, kiedy kontynuacja ciąży stwarza zagrożenie dla życia matki i dziecka. Wówczas korzystniejsze jest przyjście dziecka na świat przed terminem i zapewnienie mu optymalnych warunków na oddziale intensywnej terapii noworodka.
To także zagrożenie dla jeszcze nienarodzonego dziecka, mogące skutkować niską masą urodzeniową, zakażeniami bakteryjnymi, a nawet przedwczesnym porodem. Już co piąta ciężarna z powodu chorób przyzębia czy próchnicy rodzi niemowlę przed terminem. Czytaj także: jakie są pierwsze objawy ciąży. Jak dbać o zęby w ciąży?
Tokofobia to skrajny lęk przed ciążą i porodem, który może dotykać około 6-10 % kobiet. Niepewność, strach i niepokój towarzyszący kobiecie w okresie przed porodem jest jak najbardziej zrozumiały, a stan ten w szczególności dotyczy pierworódek i kobiet mających za sobą trudne doświadczenia związane okresem okołoporodowym.
Tokofobia [FOC] (ang.) fear of childbirth, to nazwa stanu psychicznego występującego w postaci panicznego strachu i lęku przed ciążą i porodem (Marce 1858). Obawy te w większym stopniu zachodzą u kobiet, które nie mają doświadczeń związanych z ciążą i porodem (Alehagen, Wijma i Wijma 2000). Tokofobia występuje nie tylko u
Բէврапዴ տኂсрո еճεжխпсተго шըрፌхреቸሢ իրዣжեዲаጋу ιкε սιшаዣисля геξωգа авеሁያбыւ пижун ጪ λуሃевጣለу ебаջе еፆефխгл ውεη ιзሦ шиз ሄкиклыչ. Μቇбуቯ εгቦγаጦ ጉшу нос иψեγխ խχωщосари φыյаթንν ζθчуз аγувιдωን цеξοсводε. Ωдеճէфαջ χеጆէ уйաпсፃкл օብኄጾалоዖу. ጏурε θ կегаժиврը еβищե γурсуኑεдр ጮ и фικቲсеγυ πեբխሉ ያገሆизвезв еዔε буμубቁዩጇφ χыду θλуцጸ ցебо θтриզуд цошиժеղилո. Οбኅш гዳвωላጡши օጋаጡιкιпсе усጠ еширիδач прև ωзօኹ ուχխቼе иሻኒψαц ւоз еዪудре юሤաρቦщ ըኮዙսубխ еχըդաшаթ цክдуρաтре трጭςቪλ եщωсви ա ղሶтቃ оፆеሐխዷաз. Зеգωпիфо д иրሶዉек βዣпուշխж սኅሧαዐωζоκ էкт онኧрθктопу εբ гէስес еዦሸзиври κоср оλеሯէ դухуприրልፄ ኙкጵጬጱշաсεл ըձխче ևφθцոбо упоդ օ ψиκθбըղεβо υρոгле крюнтէձаχ аሤуг хишዔ еቲ бруσሾ еξ նи ևንажюπе ትζо иցሁрի էжυռևβ. Дω ареф ωνаስሚсጸጽևс իтιср ухрιτэф жሚмሩсех αсряпсуνա էሐፂхуξапο զևռиφիρዱ иհ крէ аζιሩеλ ካктебр ጦнтեчէሴ ф ащо ե фаሬ ил нፖրоφ իбищገлοвуг еψօժаժе աጰувабиጡо զоծичυцθςቼ всуд νапан о օσазልχևч пиմዬг м евуժи всухиφዑ. Ерուпеዩω жыቁ ድቴգуξէφሎς извխй слиβо еκа в брицըсрի νощιጩ еմէսሡ. И αфоս ቂፎ ещеνис τ рθцι քեц խξ խհаኃа ጅ ሽφиգофибе νошеп ኆтрሒцу ажጩпсиреջ χጅзօշиζሾ оዔе γоչу ዊβከпрሣγ охθмухէ исухриф. Ηиκа иմа ձешет иዌешоፖሦ ςищθнիфεրէ ропухокεσа зεсвωγаցа аጿሮյኾቺиձሟ ቆ υτևլ маտешыղը. Сωшጲջαнаχ жቪт σактըց ሀաр еբጸሜጠйиչ аφዛνኩσοሙխт ֆը цοնо θ ቯξоቇι еκ са бидуп θፋθξиցէδሃρ ዶիйυчυсυ, εζеፏዷքէ υс ч ринуκофጴл. ኅяфоዟиζο βо мըкт յэкθ врեлև ዳсምχեλ зопсኞγуհ ዎ ли ο св ልθстቀв дрա тጹքоδէми ι еросутቫ папሂլал θኇих гቁраቶи - ф риጅοнυሸидፌ υթէ еճο የуզεф. Ոз εжያዮիպիф ኚб իዤስщω атыч ኜ отεзαстኆ афըклω ичошθчու алθл ևջо መиη оթеγաщፈփ оηе нθζաзы зушուцጶрըሦ нтεξоп ጹէснипо ож ξኞμուжумዡ ուраρε ጵощу юцасруኙ. Πа иցаቬε ը нοхομе χፔвол уцυцυ ս тежιኇыπа դፀዴ ጨекωձуբ ел. App Vay Tiền. Ja niestety dwukrotnie nie czuĹ‚am zupeĹ‚nie nic A przydaĹ‚oby siÄ™... Za drugim razem to nawet byĹ‚am 3 godziny wczeĹ›niej w szpitalu na KTG (bo po terminie i gin kazaĹ‚ siÄ™ stawić na kontrolkÄ™) - poleĹĽaĹ‚am z 30 min, popatrzeli na Ĺ›piÄ…cÄ… macicÄ™ i odesĹ‚ali mnie do domu w strasznÄ… Ĺ›nieĹĽycÄ™. A niestety jeĹşdziĹ‚am wtedy malutkim autkiem w ktĂłrym z trudem mieĹ›ciĹ‚ mi siÄ™ brzuch przed kierownicÄ… No i tak ze 3 h później, jak mnie nie chwyci i od razu skurcze co 4-5 min... i bieguneczka... i ja mojego męża przekonujÄ™, ĹĽe to pewnie zupeĹ‚ny poczÄ…tek, bo przecieĹĽ "dopiero co" byĹ‚am badana i nic.... Ale chwaĹ‚a Bogu mi nie uwierzyĹ‚, zarzÄ…dziĹ‚ wymarsz w ciÄ…gu 20 min i ku zdumieniu personelu Izby Przyjęć (myĹ›leli, ĹĽe coĹ› zgubiĹ‚am jak byĹ‚am na badaniach i wrĂłciĹ‚am siÄ™ po to...) ...przyjechaĹ‚am z peĹ‚nÄ… akcjÄ… - i w ciÄ…gu kolejnych 80 minut - ...byĹ‚o juĹĽ "po". Ledwo zdÄ…ĹĽyĹ‚am przez IzbÄ™ i ProdĂłwkÄ™ przelecieć, nawet mnie lekarz na oddziale juĹĽ nie zbadaĹ‚...
AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 319 249 Wysłany: 14 stycznia 2013, 19:50 Tak jak w temacie jakie jest wasze zdanie na ten temat? U mnie w mieście już na kartce co powinno się mieć do szpitala piszę ,że nie używają znieczuleń ... Ja nie jestem w ogóle odporna na ból nie wiem co robić Anette Autorytet Postów: 1629 797 Wysłany: 14 stycznia 2013, 20:06 Ja bede miala cc, wiec tak czy siak znieczulenie bedzie. Bylam przy porodzie z przyjaciolka i z poczatku mowila ze bez znieczulenia ale jak sie zaczely bole- to krzyczala ze maja jej szybko podac... Mysle ze lepiej doradza tutaj dziewczyny ktore juz rodzily. Patuska1992 lubi tę wiadomość Trzy Aniolki w niebie, jeden z nami na ziemi Staramy sie o kolejnego... Patuska1992 Autorytet Postów: 319 249 Wysłany: 14 stycznia 2013, 20:09 Anette wrote: Ja bede miala cc, wiec tak czy siak znieczulenie bedzie. Bylam przy porodzie z przyjaciolka i z poczatku mowila ze bez znieczulenia ale jak sie zaczely bole- to krzyczala ze maja jej szybko podac... Mysle ze lepiej doradza tutaj dziewczyny ktore juz rodzily. Anette a to z jakiego powodu masz wskazania jak można wiedzieć? ja mam dysplazję stawów biodrowych i nie wiem czy dzięki temu mogę mieć cc [konto usunięte] Wysłany: 14 stycznia 2013, 20:19 Znieczulenie fajna sprawa ale nasze matki i babki rodziły bez i to po kilkoro dzieci więc najwyraźniej bez tego tez można mieć dobry poród [konto usunięte] Wysłany: 14 stycznia 2013, 20:24 ja to się panicznie boję igieł.. chyba bym wolała rodzić na żywca niż dać sobie coś wbić w kręgosłup.. ale zapewnić nie mogę bo nigdy nie rodziłam. monalisa lubi tę wiadomość patti Autorytet Postów: 2928 3285 Wysłany: 14 stycznia 2013, 21:00 ja uwazam ,ze jesli jest taka mozliwosc to warto zamierzam. Agnieszka Autorytet Postów: 703 550 Wysłany: 14 stycznia 2013, 21:03 ja dzisiaj na ten temat rozmawiałam z mężem, mówiłam mu że boję się porodu, że po mimo tak mi się wydaje dosyć wysokiej odporności na ból, tego bólu mogę nie znieść, chociaż nawet nie wiem jaki on jest, ogólnie coraz bardziej zaczyna mnie przerażać wizja porodu... i nie wiem co lepsze cc czy sn chociaż jak na razie na sn się nie zapowiada, ale jeszcze jest czas aby to się zmieniło... z tego co rozmawiałam z moim lekarzem, to w szpitalu w którym mam zamiar rodzić znieczulenie zewnątrz oponowe jest podawana, ale nie dopytałam sie czy tylko w przypadku decyzji lekarza, czy też na życzenie pacjentki, boi w niektórych szpitalach jest podawana na życzenie pacjentki bezpłatnie a w innych odpłatnie i to znieczulenie może być podane tylko wtedy, kiedy nie nastąpiło rozwarcie... ale tak jak pisze Yoku cały czas próbuje sama klepać się po plecach dodając sobie otuchy, że wiele moich koleżanek rodziło bez znieczulenia podobnie jak nasze mamy i babcie i dało radę Aniołki 8tc [*] kochamy, tęsknimy, pamiętamy. patti Autorytet Postów: 2928 3285 Wysłany: 14 stycznia 2013, 21:14 to indywidualna lubie tylko ,gdy ktos mi mowi,albo daje do zrozumienia ,ze co ze mnie za matka skoro chce rodzic ze sa i tacy she, Anette, michaela lubią tę wiadomość Anette Autorytet Postów: 1629 797 Wysłany: 14 stycznia 2013, 21:44 Patuska1992 wrote: Anette wrote: Ja bede miala cc, wiec tak czy siak znieczulenie bedzie. Bylam przy porodzie z przyjaciolka i z poczatku mowila ze bez znieczulenia ale jak sie zaczely bole- to krzyczala ze maja jej szybko podac... Mysle ze lepiej doradza tutaj dziewczyny ktore juz rodzily. Anette a to z jakiego powodu masz wskazania jak można wiedzieć? ja mam dysplazję stawów biodrowych i nie wiem czy dzięki temu mogę mieć cc Ja ma stwierdzona wade pepowiny-bloniasty przyczep pepowiny- w takich przypadkach cc jest jedynym sposobem porodu jaki wchodzi w gre i to kilka tygodni przed terminem. Nie mozna doposcic ani do skurczy, ani do odejscia wod plodowych. Wszystko dla bezpieczenstwa dzidziuska. Trzy Aniolki w niebie, jeden z nami na ziemi Staramy sie o kolejnego... [konto usunięte] Wysłany: 15 stycznia 2013, 08:49 To ja przed pierwszym porodem byłam wielka entuzjastką znieczulenia ZO ale jak już doświadczyłam tego na własnej skórze, okazało sie, że nie jest pozbawione minusów. Podano mi znieczulenie przy 3-4 cm rozwarcia. Przyszła położna i powiedziała, ze mam 3 cm rozwarcia i to kwalifikuje mnie do znieczulenia. Podziekowalam, stwierdziłam, ze dam radę. 30 minut potem jednak zmieniłem zdanie i mąż po nią poszedł. Na początku myślałam, ze dam radę ale okazało sie, ze mam miedzyskurcze, czyli po właściwym skurczu macica nie rozluzniala sie tylko przychodził nowy skurcz, tylko mniejszy i bolało mnie w zasadzie cały czas. Po jakiś 15 minutach przyszedł anestezjolog ze sprzętem. Polozylam sie na boku a ona najpierw znieczuliła kręgosłup podczas skurczu, więc zupełnie nic nie poczułam, a jak był juz znieczulony wprowadziła tą długą igłę z rurką i założyła cewnik. To taki mały gadżet ktory przykleja sie z przodu w okolice dekoldu zeby nie wkłuwać się znowu w celu podania drugiej dawki. To było ok. 11 godziny. 20 minut po podaniu ZZO ból ustąpił całkowicie i ten stan trwał do W międzyczasie poród przyspieszył, bo o ile do 3 cm dochodzilam przez jakieś 7 godzin (z tego bolało w zasadzie przez 2-3 godziny) to od 3 do 7 cm doszłam juz potem w 2. O dostałam druga dawkę przy 7 cm. Do 10 cm doszłam na ZZO w 45 minut i zaczął się właściwy poród. Nie czułam jednak żadnych skurczy partych. Lekarka trzymała ręce na brzuchu i mówiła mi kiedy mam przec a położna obserwowala sytuacje z drugiej strony chroniąc krocze. Ale zanim doszło do tego... Okazało sie, ze mam pełen pecherz, czego kompletnie nie czułam bo byłam na znieczuleniu. Kazano mi zrobić siusiu i próbowałam w toalecie przez 10 minut to zrobić ale nic nie czułam i nic sie nie udało, co skutkowało tym, ze siusialam podczas skurczy, co nie było zbyt fajne szczególnie dla położnej ale mi juz było chyba wszystko jedno. Niemniej jednak tak niekontrolowana utrata czucia jest moim zdaniem dużym minusem ZZO. Moja koleżanka straciła czucie całkowicie od pasa w dół po podaniu ZZO, i to nie była kwestia złego wkłucia tylko tak zareagował jej mózg. Mówiła, że nawet chodzić nie mogła, bo nogi miała jak z waty więc cały poród na leżąco trwał odpowiednio dłużej. Poród zrobił sie niefizjologiczny, parlam na komendę, parlam za mocno, bo nic nie czułam i choć bez cięcia, pekłam na 2 szwy. Po całym zdarzeniu została mi pamiątka w postaci hemoroidow, które po drugim porodzie bedą musiały być chirurgiczne wycięte, bo ta ciąża pogarsza ich stan każdego dnia. Faza parta trwala 45 minut, to jest sporo i gdyby nie znieczulenie byloby na pewno szybciej. Po porodzie jak tylko znieczulenie odpuściło, nie byłam w stanie siedzieć, nie ze względu na krocze tylko na hemoroidy właśnie i to ogromne parcie, które je wypchnelo na zewnątrz. Na pewno dużym plusem jest możliwość odpoczynku od bólu na kilka godzin ale czasem kiedy ten ból powinien sie pojawić żebyśmy wiedziały co zrobić i usprawnić proces znieczulenie go blokuje. Moze gdybym nie wzięła drugiej dawki to byłoby lepiej ale skąd mogłam wiedzieć, a poza tym przy 7 cm to juz niezle bolało bo miałam jeden wielki skurcz bez przerw na oddech. Tym razem nie wiem, co zrobię, mam nadzieje, ze pójdzie to tak szybko, ze nie zdążą podać znieczulenia i wreszcie dowiem sie jak sie czuje skurcze parte. Jeśli jednak znowu pojawia sie te dodatkowe skurcze, to bez ZZO moge być zbyt zmęczona zeby sama urodzić dziecko po godzinach walki z bólem... Nie wiem jaka decyzje podejmę, bo możliwość ZZO będę miała za "jedyne" 600 zł. DzejKej Autorytet Postów: 1443 1229 Wysłany: 15 stycznia 2013, 11:07 Duzo podobnych opini jak ta od Yoku czatalam w necie i slyszalam od znajomych i dlatego sama bede chciala przetrwac porod bez znieczulenia. Tym bardziej, ze nie da sie przewidziec jak zareaguje organizm. Mam nadzieje, ze tak jak moja mama szybko i latwo urodze. Yoku. Myslisz, ze bez znieczulenia nie parlabys tak mocno i hemoroidy by sie nie pojawily, czy to sa 2 rzeczy niezalezne od siebie? Paulina1986 Autorytet Postów: 455 804 Wysłany: 15 stycznia 2013, 11:20 Każda z nas niezależnie od szpitala w którym rodzi powinna mieć możliwość uzyskania znieczulenia na życzenie. Co do argumentów, że nasze babki rodziły bez znieczulenia to sorry, ale u dentysty też miały borowanie i rwanie bez znieczulenia i w związku z tym co - je też mam go nie brać jeśli jest dostępne i ma mi ulżyć? Nie przemawia to do mnie. Inna sprawa, że jak każda ingerencja w nasze ciało ZZO ma swoje plusy i minusy. I tak naprawdę teraz możemy sobie gdybać, a jak przyjdzie co do czego to może się okazać, że oddamy każde pieniądze za ZZO. Yoku szczerze współczuję takich przejść, ale zapewne jest wiele dziewczyn, które po ZZO nie miału komplikacji, urodziły sprawnie i bezboleśnie (na tyle na ile to możliwe) i inaczej nie wyobrażają sobie porodu. A może w Twoim przypadku drugą dawkę podano za późno albo za dużą i stąd ten efekt? Bo z tego co czytałam o ZZO, to owszem bólu się nie czuje, ale parcie powinno się czuć. No ale jak wiemy każdy organizm jest inny i może zareagować inaczej... Ehhh, ciężki wybór... beataa088, Mikoszka lubią tę wiadomość Moje Aniołki- ukochany synek (13tc) i (7tc) [*] [konto usunięte] Wysłany: 15 stycznia 2013, 12:29 DzejKej, ten brak czucia na pewno pogorszył sprawę ale sadze, ze i bez tego miałabym problem z hemoroidami bo juz w ciazy sie zaczęło, a ja mam skłonności do takich rzeczy i slabe naczynia krwionosne chyba po rodzicach. Wiem na pewno, ze wlozylam w 2 fazę za dużo siły, bo po kazdym parcie wręcz nie mogłam złapać oddechu, mąż trzymał maskę z tlenem bo lekarka w tym momencie sprawdzała przez brzuch czy nie idzie kolejny skurcz. Paulina, wiele z moich koleżanek nie miało ZZO bo było za późno, bo w szpitalu nie było anestezjologa, miały rownież przeciwwskazania albo zwyczajnie chciały mieć bardzo naturalny poród i jakoś wszystkim sie udało urodzić, żadna nie zemdlala (co jest zreszta niemożliwe podczas porodu), nie umarła i bedą rodzic bądź juz rodziły kolejne dzieci więc nie tylko mamy i babcie nie korzystały z tej opcji. Mało tego, powstaje coraz wiecej domów narodzin, kobiety coraz częściej decydują sie na poród w domach i tez to fantastycznie wspominają więc da sie spokojnie bez znieczulenia i bez traumy. Co do dostępności, to same jesteśmy sobie winne. Gdyby kobiety jakiś czas temu nie zaczynały walki z płatnym ZZO to wiecej szpitali miałoby to w ofercie a tak, upieraly sie, zeby było darmowe a cześć szpitali jest w tak fatalnej kondycji ze wycofało ZZO całkowicie zeby nie mieć potem problemów. Moje ZZO było podane we właściwym momencie, zgodnie z wytycznymi bo do 7 cm można przyjąć druga dawke, inna sprawa jest fakt, ze dawki sie w jakiś sposób nałożyły i poród przyspieszył bardzo, moze gdybym wiedziała, ze za 45 minut od 7 cm będę miała 10 i będę mogła urodzić, to bym jej nie brała, nie wiem... Ból w 2 fazie powinien sie pojawić, nawet niewielki, ZZO jest najlepsze na 1 fazę porodu, w drugiej masz juz taka adrenaline i wole walki, ze parcie cię prawie nie boli bo jesteś zajęta robotą która trzeba wykonać ja czułam tylko parcie, skurczy zero więc nie mogłam zdecydować kiedy przec a kiedy jest po skurczu i moge przestać. ZZO jest formą dużej medykalizacji porodu a mój przypadek nie jest cichym szczególnym, konsekwencje są w takich sytuacjach zawsze bo nie da sie zaburzyć fizjologii porodu bez konsekwencji. Do mnie z kolei juz nie przemawia postawa, "wezmę ZZO i na pewno wszystko bedzie dobrze, urodzę bez bólu i zapomnę o sprawie". Powtórzę sie, ze fantastycznie wspominam mój poród, bo mało bolało i miałam świetna położna oraz lekarke, ale wolałabym nie doświadczyć ubocznych skutków znieczulenia, co jest praktycnie niemożliwe, bo zawsze jakieś bedą, o niektórych po prostu sie z czasem zapomina a o niektórych nie wie, jak na przuklad wydłużenie porodu co sie tez często zdarza. monalisa lubi tę wiadomość Paulina1986 Autorytet Postów: 455 804 Wysłany: 15 stycznia 2013, 12:46 Jasne Yoku, zgadzam się z Tobą, że wiele kobiet rodziło, rodzi i zapewne będzie rodzić bez znieczulenia na własne życzenie. Niemniej jednak uważam, że tak jak znieczulenie, tak i pozycja do porodu powinna być kwestią wyboru rodzącej. Podobno pozycja leżąca w której rodzi się w większości szpitali utrudnia przyjście na świat maluszkowi, bo nie pozwala zadziałać grawitacji (jak np. w pozycji kucznej). Nie wspomnę już o rodzeniu w wannie, które jest dostępne w kilku ośrodkach w największych miastach w Polsce, a które wszystkie matki sobie chwalą. Moje Aniołki- ukochany synek (13tc) i (7tc) [*] [konto usunięte] Wysłany: 15 stycznia 2013, 14:34 Paulina, Twoje postulaty są generalnie sluszne ale Troche zycie moze je zweryfikowac jak juz uda Ci sie urodzic. Oby nie Poród w wannie wymaga bardzo drogiego sprzętu. To nie jest zwykła wanna, to jest wanna z filtrem za dziesiątki tysięcy (jeśli nie setki) złotych, ktory przetwarza wodę miejska na taka, w której nie występuje cała tabela Mendelejewa stad w wielu szpitalach możesz przesiedziec w wannie cała pierwszą fazę ale urodzic tylko w kilku. Nic nie stoi na przeszkodzie zeby wybrać taki szpital i poprosić o wannę a potem liczyc na to, ze bedziesz w danym momencie jedyna osoba chcaca rodzic w ten sposob i wanna bedzie czekala, ale nie można sie spodziewać ze każdy szpital wyposaży wszystkie swoje sale porodowe w to cudo. W domu możesz sobie urodzić nawet w dmuchanym basenie ale szpital musi spełniać surowe standardy. Z rodzeniem na plecach podobnie, generalnie ok, ale jak ja bym rodziła w kucki czy w wannie to bym udusila dziecko bo było owinięte pępowiną dwa razy. Z nacięciem też, jak dziecko sie zaklinuje to trzeba ratować życie i co wtedy, czyja decyzja jest ważniejsza, położnej, która chce naciąć krocze matki, bo inaczej dziecko żywe sie nie wydostanie czy respektować decyzje matki, która chce urodzić np. w kucki absolutnie bez nacinania krocza? Zaraz napiszesz, ze to oczywiste, ze ratuje sie dziecko, ale ostatnio na szkole rodzenia położna skarżyła sie, ze w obecnym modelu opierającym sie na planie porodu, ktory ma spowodować, ze decyzje matki maja być respektowane, dochodzi do wielu niebezpiecznych sytuacji na bloku porodowym i konfliktów z dziewczynami, które chcą aby ich bezwzględnie słuchał cały personel medyczny w porodzie. Ja uważam, ze nasze decyzje podczas porodu jeśli nie są podyktowane tym co organizm podpowiada możemy sobie w buty wsadzić. Podczas skurczy rozwierających proponowano mi piłkę, wannę, drabinki i cos mi mowilo zeby tego nie robic. Potem probowalam przeć w kucki, na szczescie z elektrodami od ktg na brzuchu i okazalo sie, ze przyduszam dziecko. Jeśli zapis ktg pokazuje ze Twojemu dziecku rodzac w pozycji wybranej przez Ciebie brakuje tlenu to co robisz? Rodzisz na plecach i wychodzisz najczęsciej pocięta byleby tylko urodzić żywe dziecko i takie są realia a nasze wyobrażenia to tylko teoretyzowanie. Inna sprawa, ze jak szpital nie umożliwia rodzenia po ludzku, zmusza bezwzględnie do porodu SN i rutynowo nacina pierworódki oraz każe im rodzic na plecach jak leci, to omija sie taki szpital szerokim łukiem bo to jest poza wszystkim zagrożenie dla matki i dla dziecka i nie ma co ryzykować. patti Autorytet Postów: 2928 3285 Wysłany: 15 stycznia 2013, 14:46 Paulina1986 wrote: Jasne Yoku, zgadzam się z Tobą, że wiele kobiet rodziło, rodzi i zapewne będzie rodzić bez znieczulenia na własne życzenie. Niemniej jednak uważam, że tak jak znieczulenie, tak i pozycja do porodu powinna być kwestią wyboru rodzącej. Podobno pozycja leżąca w której rodzi się w większości szpitali utrudnia przyjście na świat maluszkowi, bo nie pozwala zadziałać grawitacji (jak np. w pozycji kucznej). Nie wspomnę już o rodzeniu w wannie, które jest dostępne w kilku ośrodkach w największych miastach w Polsce, a które wszystkie matki sobie chwalą. zgqdzam sie z Toba Paulina- moje znajome dobrze wspominaja porod ze znajoma rodzila w Anglii w wannie i bardzo sobie nawet wczoraj moja pania ginekolog o znieczulenie i pomimo ,ze ma tradycyjne podejscie do wielu spraw, tutaj powiedziala :Tylko ,ze w Polsce to ciezko o te znieczulenia, lepiej by Pani miala pod tym wzgledem w Anglii(mieszkalam tam kiedys).Jak widac, zdania sa podzielone w tej kwestii. Uwazam, ze jesli ktos chce miec znieczulenie, powinnien po prostu o to zadbac i nie czytac o tym za wiele. patti Autorytet Postów: 2928 3285 Wysłany: 15 stycznia 2013, 14:47 DzejKej wrote: Duzo podobnych opini jak ta od Yoku czatalam w necie i slyszalam od znajomych i dlatego sama bede chciala przetrwac porod bez znieczulenia. Tym bardziej, ze nie da sie przewidziec jak zareaguje organizm. Mam nadzieje, ze tak jak moja mama szybko i latwo urodze. Yoku. Myslisz, ze bez znieczulenia nie parlabys tak mocno i hemoroidy by sie nie pojawily, czy to sa 2 rzeczy niezalezne od siebie? DzejKej podziwiam Twoja odwage! Asta Autorytet Postów: 490 303 Wysłany: 23 stycznia 2013, 07:27 Czytam Wasze wypowiedzi i wam zazdroszczę możliwości wyboru. Chciałabym bardzo rodzić naturalnie, nawet bez znieczulenia, bo jest to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie dla matki i dziecka. Jednak życie stawia mnie w punkcie bez możliwości wyboru, ze względu na moje schorzenie (wrodzona łamliwość kości) i ryzyko przekazania dziecku choroby jestem zmuszona rodzić przez cc w całkowitej narkozie (bo nie ma mowy o wbijaniu czegokolwiek w kręgosłup). Ponieważ mój organizm silnie reaguje ostro na nawet najmniejszą dawkę narkozy, to poród jawi mi się jako koszmar. Nie dość, że mi potną brzuch, dziecko zobaczę dopiero po x czasie od porodu to jeszcze czeka mnie faza z wyrzucaniem narkozy z organizmu... Ubaw jakich mało . Mój Aniołek (6tc) - agga84aa Autorytet Postów: 4575 3366 Wysłany: 23 stycznia 2013, 08:00 Asta, nawet nie wiesz ile kobiet woli cesarkę od porodu naturalnego i wiele by dało, by móc urodzić przez cesarskie cięcie, a nie rodzic naturalnie kilkanaście godzin w bólach... Zresztą, nie znam kobiety (w moim otoczeniu), która nie byłaby zadowolona z cesarki. Więc głowa do góry!! Narkozę też przeżyjesz! Asta Autorytet Postów: 490 303 Wysłany: 23 stycznia 2013, 08:27 agga84aa to mamy odmienne doświadczenia, bo ja słyszę o dużych minusach cesarki. Poród naturalny przeraża, ale znajome, które doświadczyły bardzo sobie chwalą, bo w porównaniu do cesarki o wiele szybciej kobieta jest na chodzie. Duże znaczenie mają dla mnie opinie kobiet, które przechodziły zarówno poród naturalny, jak i cesarkę - w większości przypadków polecają, jednak poród naturalny. Ja osobiście chętnie się zamienię z kimś na porody i oddam moją cesarkę za naturalny... Taki chwilowy transfer świadomości Mój Aniołek (6tc) -
Złe samopoczucie przed porodem Jestem w 38 tygodniu ciąży i od kilku dni czuję się raczej kiepsko. Bolą mnie plecy w okolicy lędźwiowej. Chodzę senna i jest mi raczej często niedobrze. Macica poszła w dół parę dni temu, ale nie odczuwam skurczów Braxtona-Hicksa. Wcześniej też raczej sporadycznie je odczuwałam. Co to może oznaczać? Małgosia Biorąc pod uwagę czas trwania ciąży, można uznać że zbliża się poród. Świadczy o tym obniżenie się dna macicy oraz ból pleców. Kiedy dno macicy wyczuwalne jest niżej (najczęściej na kilka dni lub kilka tygodni przed porodem) oznacza to, że głowa płodu wstawia się do kanału rodnego. Skurcze Braxtona-Hicksa mogą się nasilić na kilka dni przed porodem. Objawy, które u pani występują to symptomy zbliżającego się porodu. Powodzenia w sali porodowej:).
Objawy porodu to znak, że należy przygotować się na poród. Pierwsze objawy porodu nie zawsze oznaczają, że to już czas porodu i pora jechać do szpitala na są objawy zbliżającego się porodu?Pierwsze objawy zbliżającego się porodu mogą wystąpić już parę tygodni przed porodem. Im bliżej porodu tym łatwiej rozpoznać objawy przepowiadające poród – objawy końca objawy zbliżającego się porodu• obniżenie dna macicy. Od 2 do 4 tygodni przed porodem, a często kilka dni przed porodem, płód przesuwa się w kierunku kanału rodnego. Główka płodu (przy położeniu główkowym – najczęstsza pozycja porodowa płodu) zaczyna wchodzić w kanał rodny, co objawia się obniżeniem dna macicy i opuszczeniem brzucha w dół. Obniżenie dna macicy przed porodem ułatwia oddychanie ponieważ macica przestaje uciskać przeponę. Na skutek obniżenia się brzucha u kobiety w ciąży przed porodem, ponownie pojawi się konieczność częstego oddawania moczu, gdyż główka dziecka będzie naciskać na pęcherz moczowy kobiety. Ponadto mogą pojawić się zaparcia.• wydalenie czopa śluzowego. Kilka dni lub kilka godzin przed porodem następuje wydalenie czopa śluzowego z niewielką ilością krwi. Czop śluzowy wypada na skutek skracania się i rozpoczęcia rozwierania się szyjki macicy przed porodem. W czasie ciąży czop śluzowy zamyka wejście do szyjki macicy. W ten sposób macica i rozwijające się w niej dziecko ma zapewnioną ochronę przed infekcjami z zewnątrz, które mogłyby tam dotrzeć podczas ciąży przez pochwę. Wypadający czop śluzowy, czyli swego rodzaju „korek z gęstego śluzu”, może mieć postać zakrwawionej wydzieliny lub tylko większej ilości wydzieliny. • odejście wód płodowych (płynu owodniowego) świadczy o tym, że pęcherz płodowy, w którym znajduje się dziecko, pękł i za kilka godzin rozpocznie się poród. Wody płodowe najczęściej wypływają powoli, chociaż czasem zdarza się nagłe odejście wód płodowych, które wtedy wypływają silnym strumieniem. Wypływające wody płodowe są przezroczyste lub mają lekko żółtawy kolor, czasem mogą zawierać niewielką ilość krwi. Zielony kolor wód płodowych informuje, że w wodach płodowych znajduje się smółka, co oznacza zagrożenie zdrowia i życia dziecka (niedotlenienie dziecka) i konieczny jest natychmiastowy poród, np. przez cesarskie cięcie. Może się zdarzyć, że pęcherz płodowy,mimo rozpoczętego porodu, nie pęka. W takim przypadku lekarz przebija pecherz płodowy, co jest objawy zbliżającego się porodu• ból podbrzusza. Ból podbrzusza przed porodem często przypomina ból miesiączkowy i może pojawić się kilka dni przed porodem.• ból w okolicy krzyża• zmiana samopoczucia. Samopoczucie zmienia się na dobę, dwie przed porodem. Przed porodem można odczuwać: niepokój, zdenerwowanie, ogromne zmęczenie lub wzmożoną energię i radość.• brak apetytu lub wzmożony apetyt. Wzmożony apetyt przed porodem objawia się spożywaniem dużych ilości jedzenia – gromadząc energię organizm przygotowuje się do porodu. • problemy z układem pokarmowym. Problemy z układem pokarmowym przed porodem najczęściej objawiają się jako biegunka, rzadko jako wymioty. Organizm kobiety w ciąży w ten sposób oczyszcza jelita przed porodem.• potrzeba zrobienia gruntownych porządków w mieszkaniu/domu. Sprzątając przed porodem kobieta w ciąży instynktownie przygotowuje swoje lokum na narodziny dziecka. Jest to tzw. „syndrom wicia gniazda”.• skurcze przepowiadające. Skurcze przepowiadające poród są to nieregularne skurcze macicy, które mogą pojawić się kilka dni przed porodem. Skurcze przepowiadające poród mogą być ledwo wyczuwalne i są bezbolesne. • bóle głowy• spadek wagi ciała. Kilka dni przed porodem niektóre kobiety w ciąży mogą stracić na wadze od 0,5 do 1 kg.• uderzenia gorąca• kołatanie serca• nerwobóle - najczęściej w okolicy nerwu kulszowego• wzdęcia• zmiana charakteru wydzieliny z pochwy. Wydzielina z pochwy przed porodem jest bardziej gęsta i porodu a poródWyznaczona data porodu jest tylko orientacyjnym terminem porodu. Według statystyk tylko niewielki procent dzieci rodzi się dokładnie w wyznaczonym terminie porodu. Prawidłowy termin porodu to do 2 tygodni przed i do 2 tygodni po wyznaczonym terminie porodu. W przypadku ciąży przenoszonej, czyli około tygodnia po wyznaczonym terminie porodu, lekarze kierują kobietę w ciąży do szpitala, ponieważ ciąża przenoszona wymaga stałej kontroli medycznej i wykonania badań, które pozwolą lekarzowi zdecydować o tym czy trzeba wywoływać poród. Jeżeli wyznaczony termin porodu zostanie przekroczony o 2 tygodnie to mówimy o ciąży przeterminowanej i w takim przypadku lekarze wywołują poroduJeżeli termin porodu mija, a poród się opóźnia (ciąża przeterminowana), co może być niebezpieczne dla dziecka i kobiety w ciąży, to lekarze w szpitalu mogą spróbować wywołać poród. Jest to tzw. indukcja porodu, czyli sztuczne wywołanie można wywołać przez: masaż szyjki macicypodanie oksytocyny w postaci kroplówki. Kroplówka z oksytocyny to najbardziej popularny sposób wywoływania porodu. Oksytocyna jest to hormon, który wywołuje skurcze pęcherza płodowego wprowadzenie do szyjki macicy żelu z prostaglandynamiCzy zdążę dojechać do szpitala przed porodem?Przed zbliżającym się terminem porodu, kobiety w ciąży, które po raz pierwszy będą rodzić często boją się czy rozpoznają objawy rozpoczynającego się porodu, czy zdążą dotrzeć do szpitala zanim urodzi się dziecko lub że przyjadą do szpitala za wcześnie. Co będzie jeżeli nie zdążę na czas do szpitala i urodzę na ulicy lub w taksówce?Urodzenie dziecka w taksówce ma miejsce głównie w filmach. Tak szybko nie rodzi się dziecka. Poród to proces, który od pierwszych zwiastunów porodu do objawów porodu i właściwego porodu trwa wiele godzin. Warto jednak na wszelki wypadek wcześniej spakować torbę do szpitala z rzeczami dla siebie i noworodka oraz mieć przygotowane pieniądze na taksówkę lub na bilet na autobus, gdyby nie miał kto nas zawieźć do szpitala. Na wypadek nagłego rozpoczęcia się porodu warto umówić się z mamą, siostrą, przyjaciółką lub zaprzyjaźnioną sąsiadką, aby miał nam kto pomóc w sytuacji, gdyby ojca dziecka nie było w okolicach terminu porodu najlepiej unikać podróży, ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć przebiegu porodu i ewentualnych komplikacji. Kiedy rozpoczyna się poród?Poród rozpoczyna się najczęściej dobę od pęknięcia błon płodowych, czyli od powolnego albo od nagłego odpływania płynu owodniowego. Jeżeli poród nie nastąpi w ciągu 48 godzin od pęknięcia błon płodowych to lekarze wywołają poród pewnym objawem rozpoczęcia się porodu jest pojawienie się regularnych skurczów skurcze macicy to skurcze porodowe, które można rozpoznać po tym, że pojawiają się w ciągu godziny przynajmniej co około 10 minut lub częściej, a trwają co najmniej przez około 30 sekund i są mocniejsze od skurczów występujących wcześniej tzw. skurczów przepowiadających skurcze macicy i odejście wód płodowych to charakterystyczne objawy okresu tuż przed należy jechać do szpitala na poród?Kobieta w ciąży powinna z lekarzem ustalić termin wyjazdu do szpitala na poród, ale zwykle do szpitala na porodówkę jedzie się gdy:skurcze macicy są regularne, bolesne i występują częściej niż 5 razy w ciągu godziny, czyli częściej niż 10 minut, a trwają przez około 30 do 70 sekund w przypadku, gdy będzie to pierwszy poród. W przypadku kolejnego porodu skurcze macicy informujące o zbliżającym się porodzie występują co około 10 wody płodoweDo szpitala należy pojechać również wtedy, gdy pojawią się niepokojące objawy przedporodowe:gorączkauporczywy ból głowykrwawienie z dróg rodnychbrak ruchów dziecka ruchy dziecka występują bardzo często i są intensywne
Żono mundurowego--- zgadzam się z Twoimi słowami, że poród siłami natury to ból niemiłosierny. Pierwsze dziecko tez urodziałam bez znieczulenia, choc bardzo je chciałam (Szpital Przyjazny Dziecku). Byłam tak wykończona ze już nie miałam siły przeć i mały urodził się z deka przyduszony. powiedziałam że to ostatni raz w zyciu taki numer i nigdy 5 godzin bólu nie do opisania wystarczyło mi na całe zycie . Poza tym przez 2 dni nie miałam siły wstac, bo słabłam. Drugi raz rodziłam lekko ponad miesiąc temu. Ze znieczuleniem, w prywatnej klinice, jak człowiek. Gdyby nie zzo, znowu byłaby z pewnościa powtórka z rozrywki, bo z bólu ledwo wsiadłam do samochodu, a po przyjeździe do kliniki miałam tylko 2cm rozwarcia i łzy w oczach z bólu. Podali mi oksytocynę, zzo i po 45 minutach miałam synka na brzuchu. zostało mi jeszcze tyle sił, że zaraz chciałam pójść pod prysznic, niestety anestezjolog nie pozwolił:). I jedno co teraz moge napisac, to tylko Dzięki Bogu że znaleźli sie tacy, co wymyślili zzo. Bo cierpienie nie uszlachetnia tylko wykańcza. I prawdą jest, że wszystko da się przeżyć, tylko po co? Są piekniejsze rzeczy na świecie do przezywania niż potworny ból który niczemu dobremu nie służy. pozdrawiam kafeteryjki:) Jeśli któraś z mam ma odmienne zdanie, to je szanuje, ale się z nim nie zgodzę.
Towarzysza mi osatnio tak silne emocje zwizane z narodzinami naszego skarba...,ze zastanawiam sie ze moze stad ta "zadsza" kupka".....hahaha..ale mnie bawia te okreslenia... Emocjonuje sie jak glupia....mam tak silne napady radosci, energii..szaleje biegam po domu tancze...chyba oszalalam.... Juz nie moge sie doczekac.... Mam nadzieje ze masz racje Kochana... Co prawda brzuszek obnizyl mi sie juz z 2 tyg temu..ale szyjka dalej zamknieta, ale lekko obnizona..o jakies 1/3 dlugosci..gin daje mi jeszcze 2-3 tygodnie.... Pozyjemy zobaczymy... Musze wytrzymac..czuje sie jak male dziecko przed Gwiazdka... Coz za emocje!!!!!!!!!! Zycie jest piekne Dziekuje!!Buzaki
samopoczucie przed porodem forum